X Zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies) w celu zapewnienia najwyższej jakości usług. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

tuba.fm youtube

Forum

c1
c2
c3
c4
c5
c6
c7
Add post
  • Maryla | 16.11.2017 | 22:01
    Niedawno wróciłam z sesji zdjęciowej.Od 12 do teraz.Mam nadzieję,że efekt będzie piękny. A jutro do Torunia. Powrót w nocy,w sobotę jeszcze miara z krawcową,w niedzielę Poznań,a w poniedziałek Róże Gali.Muszę się pojawić,bo jestem nominowana za płytę. Ja to mam zdrowie.M
  • Dominika;) (Szczecin) | 16.11.2017 | 10:35
    Pani Marylko, czy jest szansa usłyszeć jutro w Toruniu "Jeszcze nie czas"?
  • ewik | 14.11.2017 | 21:22
    Tak Sławku, bracia Golcowie są naturalni i maja góralską energię. Mają również super fanów. Jedni przebyli 300 km a inni 500 km by być na koncercie. Nam nie jest to obce, bo sami wielokrotnie pokonywaliśmy takie kilometry, by posłuchać na żywo pani Maryli. Taki los fana, cudowny :) W przyszłym roku Golec Orkiestra będzie świętować 20 lecie. A ja pamiętam Sopot i ich 10 lecie. To było po koncercie Top Trendy, pani Maryla wystąpiła podczas ich jubileuszu. Chyba w dwóch utworach. To był piękny Sopot!
  • Sylwia Aga | 14.11.2017 | 13:19
    Będą Sławku, pisali wczoraj na fb. Fajnie się czyta Wasze recenzje :-) Też chce!!!
    Ja też żałuję Częstochowy, ale bylibyśmy już po a tak jest na co czekać :-) Warto czekać. I Zabrze tuż tuż :-) Kluski śląskie już kuszą :-)
  • Sławek-Krynica | 14.11.2017 | 13:04
    bardzo lubię Łukasza i Pawła Golec za ich naturalność i góralską energię- mam nadzieje żę na koncercie w Częstochowie ( tym przełożonym na styczeń) nadal oni będą jako goście.
  • Andreas | 14.11.2017 | 01:46
    Trochę nam częstochowianom przykro,że nie odbył się zapowiadany na 10 listopada koncert w hali Polonia w Częstochowie.:)
    A szykowaliśmy się na wspaniały wieczór pełen wrażeń.
    Przyjdzie nam czekać jeszcze ponad dwa miesiące....
    Czy można się dowiedzieć-jeśli nie tajemnica oczywiście- co było powodem odwołania koncertu? Wina organizatora, czy może za duża taka hala i stąd przeniesienie koncertu do sali Filharmonii na styczeń. Pozdrawiam serdecznie Andrzej z Częstochowy
  • basia z wro | 13.11.2017 | 21:12
    Ja dopiero w domu po wczorajszym koncercie. Było pieknie, wzruszająco i zaskakująco. Maryla pełna werwy, uroku i profeski muzyczno-scenicznej. Zespół-słów nie trzeba, bo wszyscy wiemy, że mistrzostwo świata. Golce zawsze zjawiskowi, a wczoraj jeszcze udowodnili, że górale to stworzenia urocze i sedeczne. Dali czadu! Po koncercie miłe, swojskie gadu, gadu. I jak Maryli nie kochać? Aaa, i jeszcze publiczność: na początku trochę sztywna, zblokowana, by w końcu rozgrzać się do czerwoności. Było pięknie! Dziękuję Maryli i jej wiernym, kochanym fanom. Święto niepodległości serc i muzyki.
  • Tomek z Poz | 13.11.2017 | 20:07
    Też Wam coś opiszę.
    Od wielu lat na moim biurku w gabinecie stoi plakat Maryli z życzeniami zdrowia dla mnie.
    Wczoraj miałem małego pacjenta - 3 letni chłopiec.
    Jak zobaczył plakat, powiedział " Tata patrz - MALYLA" i zaczął mi śpiewać "Kololowe jalmalki".
    Jak tu się nie cieszyć !
  • Kasia-Koziegłowy | 13.11.2017 | 19:58
    Cieszę się, że takie cudowności koncertowe mogę czytać. I ... mam smaka na jajka! wiejskie! A najbardziej się cieszę, bo... już w niedzielę będę pod sceną! Pierwszy raz od 1,5 roku! Wielka radość dla mnie. Całusy. p.s. Ewiku, żałuję, ze we Wro nie byłam:*
  • Maryla | 13.11.2017 | 19:38
    wczoraj na koncercie we Wrocławiu w pierwszym rzędzie siędziało małżeństwo,które przyleciało z Irlandii.Pan bardzo zabawnie się rozbierał,zdjął koszulę,odwróćił się tyłem do widowni,zarzucił koszulę na głowę i zaczął zdejmować t-shirt.Potem włożył koszulę i był gotów na tańce. Info dla Liry,3 jajka od chodzącej kury zjedzone.Jedno zjadł syn Jędrek. Zupełnie inny smak i ogromne.M
  • Darek-Gdynia | 13.11.2017 | 19:03
    Było również małżeństwo, które przyleciało na koncert specjalnie z Kopenhagi !
  • generał | 13.11.2017 | 17:26
    Tak, tak dziewczyny miały mega koszulki. Było tez sporo osób, ktore uczestniczyly na koncertach w USA no i podziwiały zachwalały a kolejka po autograf była rzeczywiście długa.
  • ewik | 13.11.2017 | 17:16
    Tym razem jeszcze ja się załapałam przy stole :) Była też gitara do podpisania, koszulki, książki i dwie młode dziewczyny, które miały super koszulki, nawiązujące do trasy Diva Tour, bardzo sympatyczne dziewczyny. Dodam, że przy podpisywaniu płyt, a kolejka była mega długa, każdy miał okazję zrobić sobie zdjęcie z Gwiazdą. Reakcja ludzi była niesamowita. Słyszałam tyle miłych słów, że Maryla jest najlepsza, że chcą jeszcze i jeszcze, bo kochają, uwielbiają. Piękne chwile!
  • Maryla | 13.11.2017 | 15:33
    Coś mi wcięło
  • Maryla | 13.11.2017 | 15:32
    dowaniu spotkałam Lirę z koszem prezentów .M.inn jajka od kury chodzącej . No i moja dieta . poszła . wiadomo . gdzie ,bo jajka były jedzone na śniadanie. Czego tam nie było w tym koszyczku. I chcleb i miód i wiśnie w spirytusie i suszone grzyby. I piękne kwiaty. Kwiaty były też na koncercie od publiczności i od fanów po. Było też krótkie gadu,gadu w garderobie.. To moje ulubione momenty. A Golce faktycznie dali czadu. Są tacy serdeczni .Było sto lat na góralską nutę,cięężki prezent, rozmowna woda ,kwiaty i miłe słowa.Super chłopaki.Wszystkie kwiaty od was stoją na stole,patrzę na nie. Dzisiaj czeka mnie miara sukienki na sesję zdjęciowej. Lubię też nieoczekiwane sytuacje przy podpisywaniu ,te zrozmowy,teksty. Mogli by opowiedzieć,ci co pomagają,Dareczek, Dominika (coraz chudsza),Generał. Kto tam jeszcze był przy stole.M