Pani Marylko, Wilno dostarczyło niesamowitych wrażeń, wzruszeń, emocji... piękne miasto. Zwiedzałem je przez całe piątkowe popołudnie i sobotnie południe. To pani korzenie...
O "Na brudno" i "Las" pytali ludzie przy stoisku z płytami. Cytowali fragmenty i pytali o tytuły, a my odpowiadaliśmy. Wie pani jak emocjonalne było to wykonanie? Łzy od samego wstępu...
dlatego tak zawsze prosiłem, by to śpiewać. Widziałem od zawsze ogromny potencjał w tekstach Marka Biszczanika, a publiczność aby zrozumieć i pokochać potrzebowała tylko poznać i usłyszeć parę razy. I to nie tylko w Polsce, jak się okazuje nawet za granicą. Dziękuję że wpadł "Dworzec"- bardzo mi na nim zależało oraz "Polska Madonna". Pojawiło się również dawno niegrane "Dzis prawdziwych cyganow juz nie ma", ostatni raz chyba w Łomży zeszłego lata. Cieszę się że jest grana zwrotka "a gdy padać..." w "do łezki łezka"

Klaudia Łobodzińska | 19.04.2026 | 11:31
KOGUT | 16.04.2026 | 14:38