X Zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies) w celu zapewnienia najwyższej jakości usług. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

tuba.fm youtube

Forum

c1
c2
c3
c4
c5
c6
c7
Dodaj nowy wpis
  • Edi Orlicki | 8.09.2018 | 19:21
    ps a naszym młodym mamom pragne życzyć cierpliwości , myślę że identyfikowanie sie z sytuacjami jakie miała mama Marylka nie sa dobre , pamietac trzeba że ''mama Marylka'' z tytułu wykonywanego zawodu była raczej gościem w domu i siła rzeczy dzieci Jej przeżywały mocniej gdyz miały do czynienia z kolejnym roztaniem ,a Was drogie młode mamy maja Wasze pociechy non stop .
    nie mniej trzymam kciuki za Gosiaka i Olka ,, bedzie dobrze
  • Edi Orlicki | 8.09.2018 | 17:51
    Maćku , zdrowia!!! trzymam kciuki za Ciebie.
  • Sylwia Aga | 8.09.2018 | 13:07
    Kasiu dobrze jest jak dziecko może być w przedszkolu jakiś czas, godzinę, dwie a czas potem się wydłuża. Jednak nie zawsze tak się da, przedszkola nie chcą się godzić na przyprowadzanie "na raty". Bywa tak że dziecko potem nie wie w końcu o której będzie odebrane i dopiero się im tam rozkleja. Najlepiej żeby zaprowadzać i odbierać o tej samej porze. U nas Gosia chodziła najpierw półtora roku do klubiku gdzie dzieci miały zajęcia przedszkolne a rodzice byli obecni ale w innym pomieszczeniu. Wychodziła do mnie właściwie tylko po to żeby zjeść coś albo pójść do wc. Myślałam że będzie jej dużo łatwiej teraz, a jednak nie obeszło się bez łez... Wszystko pewnie zależy indywidualnie od dziecka.
  • Rękaw Biały | 8.09.2018 | 07:42
    Maćku, wysyłam dobre myśli, trzymam mocno kciuki i wirtualnie trzymam za rękę - rękaw
  • Skype | 7.09.2018 | 23:06
    Macieju niemiecki - Niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba!
    Nie mamy na to wpływu, ale życzę Tobie zdrowia i radości na tym łez padole...
  • Kasia-Koziegłowy | 7.09.2018 | 22:18
    Macieju, zdrowia!


    U nas na szczęście znaleźliśmy przedszkole, gdzie adaptacja dostosowana jest do potrzeb dziecka i rodzica. Nie ma odrywania od mamy. Olek zaczął adaptację jeden na jeden i powoli wchodzi do grupy z tą panią, pozniej na krótko będzie zostawał itd. Na szczęście nie goni nas aż tak bardzo czas. Pomagają także moi dziadkowie.


    fryzy są piękne Pani Marylko...
  • Paweł Szwed | 7.09.2018 | 21:36
    Maćku nie trać nadziei. Musi być dobrze. Trzymam kciuki.
  • Sylwia Aga | 7.09.2018 | 21:12
    Zdrowia Maćku, będzie dobrze...
  • Maciej niemiecki | 7.09.2018 | 16:17
    Jestem w szpitalu.Nie jest dobrze.Modlcie sie za mnie.
  • Sylwia Aga | 7.09.2018 | 14:08
    Właśnie ponoć jest tak że niezależnie od wieku dziecko i tak przechodzi aklimatyzację która trwa do miesiąca. Kuzynka przedszkolanka opowiadała przypadek zerówkowicza który wcześniej nie chodził do przedszkola, a teraz go matka wnosi pod pachą, a pani zaraz za nią zamyka drzwi na klucz... Taką histerię robi 6 - latek. Mam nadzieje że jej przejdzie faktycznie do tego książkowego miesiąca bo ja się wykończę. To chyba mnie gorzej bo jej pewnie tam za chwilę przechodzi i się bawi, a ja mam ten widok przed oczami i myślę cały dzień. Życie matki nie jest łatwe, ojcowie jakoś inaczej odczuwają, Też macie takie wrażenie?
  • Skype | 7.09.2018 | 13:13
    Co dziecko - to historia. Mój, teraz prawie 10 letni wnuk Krzyś nie dawał się oddać do przedszkola, a w zerówce tak długo machał nam w oknie aż zniknęliśmy mu z oczu (rodzice albo babcia). A potem i tak ciężko go było ułaskawić. Natomiast jego siostrzyczki były wczoraj na próbe w przedszkolu. Po godzinie 3 letnia Natalia i 5 letnia Martusia koncertusia płakały - bo chciały dłużej pobyć w przedszkolu. Bardzo się im tam podobało i dzis juz byly znowu, a za chwilke zjawią się u mnie babci Ciapci :)
  • Maryla | 7.09.2018 | 12:58
    znam ten ból.Wyciągnięte rączki i płacz i odrywanie dziecka od matki.Ja niestety wytrzymałam tylko 2 tygodnie.Potem stwierdziłam,że to nie ma sensu i dziecko zostało w domu. Tak było też w zerówce i musiałam stać na korytarzu,bo dziecko wybiegało z klasy,żeby sprawdzić,czy tam jestem. Horror. A konie przepiękne.Czeka mnie wycieczka do Portugalii do hodowli i do Holandii.Bo fryzy,to Holandia,a lusitano,to Portugalia. Taka sytuacja. Pamiętacie film Aleksander Macedoński ? On właśnie jeździł na fryzie,grał go chyba Collin Farell. Wtedy się zakochałam w tym koniku. M
  • Sylwia Aga | 7.09.2018 | 08:23
    Marylko ten czarny koń przepiękny :-) Myśl nad imieniem bo marzenie na pewno spełnisz :-)
    Trzymajcie kciuki Małgośka w przedszkolu. Ryczy co rano, na sygnale idziemy. Potem ponoć lepiej. Ale mi ciężko... To trzeba widzieć... Ja wychodzę, a ona u pani na rękach wyciąga do mnie raczki i chce ze mną iść do pracy. Serce pęka... Ech życie
  • Maryla | 6.09.2018 | 16:48
    przed nami ostatnie koncerty plenerowe Kutno i Środa Śląska,potem gramy pod dachem. Poszukuję ostatnio konia rasy fryzyjskiej,maści karej,czyli czarnego diabła z długą grzywą i ogonem.Marzę o nim od dawna. A marzenia trzeba realizować.Opcjonalnie rozglądam się za rasą lusitano,złote umaszczenie z czarnymi nóżkami,czarną grzywą i ogonem.Niewykluczone,że trzeba będzie odwiedzić hodowle w Portugalii,które się specjalizują w koniach lusitano.To tyle o planach i marzeniach. M
  • ZEBRA | 4.09.2018 | 09:28
    Pani Marylko spotkania choć często krótkie ale one są najcenniejsze bo uściskać Panią to miód dla duszy :) .... a Kolbudy faktycznie piękne, rozbujane, rozświetlone i rozśpiewane, dużo młodych zna słowa piosenek (słyszałam na własne uszy) więc zaciesz jest ! ... ściskam i pozdrawiam z zagrody :***