Jejku jejku przywiało czerwone literki. Szczerze mówiąc już straciłam 99% nadziei na to, że Królowa pojawi się tu jeszcze przed koncertem w Sopocie. Został tylko 1% nadziei, bo zawsze jakiś zostaje. I proszę 1% wygrał, 99% przegrało. Tak się cieszę z tego powodu, mam uśmiech Brylla czyli taki szczery, piękny uśmiech :-). Oglądaliśmy koncert z Bochni, ktoś puścił relację na żywo i oczywiście widzieliśmy te strugi deszczu, a zaczynało się chyba pogodnie. Było dużo pozytywnych komentarzy włącznie z tymi, że na pewno śpiewa Pani z playbacku, bo przecież niemożliwe żeby Pani tak z przepony dawała radę :-).
Sopot, Trójmiasto i okolice nie mogą się doczekać Pani przyjazdu. Szkoda, że Pani tu nie mieszka, może częściej byśmy się spotkały, przypadkowo na molo albo Monte Cassino, a może w SPATiFie :-) Może podjedzie Pani zobaczyć napis, o którym kiedyś Pani pisałam ,,Są jeszcze brzegi, na których nie byłam, są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam, są pocałunki, na które czekam, listy z daleka, drogi pod wiatr" słowa Agnieszki Osieckiej. A może już Pani widziała rok temu. Chyba muszę jutro wieczorem wybrać się do Sopotu na spacer i mój bieg bo już dawno nie byłam. Może spotkamy się w tym miejscu, o którym pisałam Pani w innym miejscu..:-) A ten sznur do przepasania sukienki w 70 roku w Sopocie był czarny, chyba farbowany.. Z tego co Pani pisze to będzie powrót sentymentalny do Opery Leśnej i Sopotu, zresztą chyba zawsze taki jest. Królowo przesyłam uściski, pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów. Do miłego.. Sursum corda.

KOGUT | 13.07.2026 | 10:20
Klaudia Łobodzińska | 12.07.2026 | 10:44