Oglądałem nagrania z dzisiejszego występu z tre voci. Piękne remedium zaśpiewane niżej niż zwykle, piękny niech żyje bal. Nie wiem czy coś jeszcze było bo mnie nie było, bo byłem w Katowicach na spodku w lutym, gdzie zabiły mnie "łatwopalni"- przepiękne wykonanie, spadła mi łza. Pojechałem tam właściwie tylko dla królowej, ale wysłuchałem całego koncertu, jakoś tego nie czułem, nie mój styl, nie moja bajka.
Pani Marylko,a jak było dziś? Jak się śpiewało ?miała pani nawet tą samą spódnicę z Katowic z piękną kokardą. Cały czas nie mogę wyjść z podziwu pani czwartkowej kreacji,a raczej luźnego ,komfortowego codziennego outfitu dresowego. Ja na codzień , poza koncertami to ubieram się jak koc na kanapę :)
Set dresowy, czarny lub szary, oversize t-shirt jak jest ciepło, czy monochromatyczna, czarno-biała koszula w kratę. Uwielbiam polaczenie czarnego z białym (dlatego tak podoba mi się adidas).
Na koncerty staram się ubierać jak najlepiej, bo myślę sobie... przy królowej, to trzeba wyglądać, wiec raz zaloze koszule, wełniany golf, skórzane spodnie lub materiałowe... a tu się okazuje, że nie zostanę źle odebrany, jak przyjdę w dresie :)
Widzę również królową coraz częściej w jeansach... kupiłem jeansy dzwony od levisa, choć nigdy za jeansami nie przepadałem, bo nie są tak komfortowe jak dresy. Ale pomyślałem że wezmę, może się jakoś przekonam... no i ubiorę je na koncert w Wilnie. Myślę również nad czarnymi jeansami adidasa o kroju baggy, oraz nad jasnymi z dziurami- wiadomo, kto mnie zainspirował :)
Życzę wszystkim czytającym miłego wieczoru

Paweł Szwed | 11.04.2026 | 19:42
Klaudia Łobodzińska | 11.04.2026 | 09:11
KOGUT | 4.04.2026 | 11:02