X Zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies) w celu zapewnienia najwyższej jakości usług. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

tuba.fm youtube

Forum

c1
c2
c3
c4
c5
c6
c7
Add post
  • Yarek | 27.04.2020 | 00:22
    "Nie przerywajcie zabawy" - wspaniały tekst!
    Materiał w ogóle zacny, dzięki Edi!!!
  • P.Rzemysław | 26.04.2020 | 01:40
    Co tu dodać, skoro to wszystko szczera prawda – czytałem kiedyś jakiś wywiad z Maxem Martinem – szwedzkim producentem - i tam był taki fajny fragment. Mówił jak to ostatnio wrócił do jakiegoś filmu który często oglądał w młodości i nagle coś go uderzyło: tempo. Wszystko było trochę wolniejsze, pokazywali całą drogę na lotnisko – a dzisiaj w filmach to jest raczej „bum!” i już jesteśmy na lotnisku. No i myślę że to można odnieść do muzyki. To właśnie stało się z popem, jest mniej czasu, mniej przestojów, wszystko toczy się szybciej, intra do piosenek są krótsze, a kiedyś taka "Rozmowa przez ocean" zaczynała się ponad pół minuty zanim Maryla wyśpiewała pierwsze słowo, i to było super, czekało się z ekscytacją, można się było ponapawać.
    No i właśnie kiedyś jakoś nie było problemu, żeby taka muzyka normalnie puszczana była w radiu, a dzisiaj mamy dziesiątki stacji radiowych a nie ma czego słuchać, wszystko jakieś takie oczywiste i płytkie, z przewidywalnymi rozwiązaniami, obliczone na natychmiastowy chwyt, wypuszczane tak jakby siłą rozpędu. Mówię to o tak zwanym głównym nurcie. Dla mnie za dużo w tym wszystkim fałszu. Zgadzam się z tym co powiedział jakiś czas temu Quincy Jones – że potrzebujemy piosenek a nie hooków i chwytliwych fragmentów, że songwriter to nie tylko ktoś kto produkuje refreny. I że świetna piosenka może uczynić najgorszego wokalistę na świecie wielką gwiazdą – a złej piosenki nie uratuje nawet trzech najlepszych wokalistów świata.
  • Skype | 25.04.2020 | 20:01
    Dziwnie to zabrzmi, ale ten czas kwarantanny pomaga niektórym rodzicom poznać bardziej swoje pociechy, bo sa z nimi stale i wtedy dopiero jest to wyzwanie....
    Zająć czyms ambitnym swoje dzieci (bez grania, bez tv, bez podwórka itp) - ooo, to dopiero mistrzostwo świata. Ale się da, tylko trzeba pogłówkować :)
  • Skype | 25.04.2020 | 19:53
    Surowka z młodej kapusty tzw. Martowa:
    Kapuste poszatkowac i posolic (puszcza soki). Potem ( za kilka min) poznęcać sie nad nią i powyciskac jeszcze troche( ładnie mięknie). Do tego dorzucic kukurydze z puszki, posiekany koperek i trochę majonezu (a co). Dodac troche pieprzu. Zamieszac i .... gotowe.
    I uważac żeby w pobliżu nie bylo mojej wnuczki Marty!!! (niejadek, który wyjada cała surówkę).
  • Maryla | 25.04.2020 | 13:04
    Tomku Męski blues i Nie przerywajcie zabawy,to piosenki Andrzeja Zauchy.Zaspiewałam je w koncercie pamięci Andrzeja.Też się dziwię,że tak starannie zaaranżowane te utwory i całkiem porządnie to brzmi.W ogóle muszę powiedzieć,że w latach 70 było dużo swobody artystycznej,przede wszystkim muzyka nie musiała być komercyjna.Nie było takiej presji,że utwór musi być "radiowy",czyli prosto i krótko ( 3 min).Powstało wtedy bardzo dużo piosenek ambitnych,ciekawie zaaranzowanych np. aranżowali często dżezmeni Wojtek Karolak,Ptaszyn Wróblewski.I co ciekawe radio to grało.Fakt,że było jedno radio,no ale było ciekawiej muzycznie.Dużo ciekawiej,niż teraz.Czytam,że w maju mają ruszyć rozgrywki ekstraklasy piłkarskiej,bez publiczności.To jednak nie będzie tak ciekawie,jak przy pełnych stadionach.No,ale cóż. Mógłby coś napisać nasza encyklopedia muzyczna Przemek z Poznania. M
  • Tomek z Poz | 24.04.2020 | 11:15
    Kochani,
    zaglądam oczywiście do Świetlicy codziennie, ale mniej piszę niż kiedyś.
    Ależ nam się życie wywróciło do góry nogami :(.
    Mam to szczęście (i nieszczęście), że cały czas mogę (i muszę) pracować. Wszystko teraz wygląda inaczej, niż kiedyś. Kontakty „face to face” w pracy są ograniczone do absolutnego minimum (zresztą rodzinne również). Prawie wszystko załatwia się telefonicznie lub wirtualnie. Wyglądamy jak upiory. Sam się dziwię, że dzieci się nas nie boją. Naszych twarzy w ogóle nie znają. Przeraża mnie lista odwołanych planowych przyjęć.
    Mam jednak wielką nadzieję, że idea izolacji - nam Polakom się opłaciła, mimo że dla wielu ekstrawertycznych i bardziej towarzyskich osób jest prawdziwą gehenną. Szpitale jednak dzięki temu nie pękają w szwach i na razie system jest wydolny. Wielkim problemem jest jednoznaczne określenie jak i kiedy z tego wyjść.
    Bardzo żal mi tych wszystkich, którzy tracą źródła dochodu.
    W tej sytuacji są między innymi artyści.
    Nawet nie wiem co powiedzieć.

    Wydawało mi się, że znam cały repertuar Maryli, ale wczoraj uległem zaskoczeniu. Pierwszy raz słyszałem „Męski blues” i „Nie przerywajcie zabawy”. Oj, pewnie dużo jest jeszcze takich nieodkrytych piosenek.

    Marylko, namówiony przez Ciebie zacząłem oglądać OZARK. Czy akcja w tym serialu trochę przyspieszy ??? Jestem po 6 odcinkach, bo więcej niż 2 na dobę nie dam rady. Na mój temperament, to trochę wolno się toczy akcja :) :) :)
    Pozdrawiam
    TzP
  • Rękaw Biały | 24.04.2020 | 10:37
    zatem dzisiaj kapustka - dzieki :) i oczywiście serial. Ciekawa jestem jak się skończy, bohater coraz bardziej zapętlony. Ja bym się już dawno udusiła :)
    pozdro na cały dzień - rekaw
  • Maryla | 24.04.2020 | 01:12
    Kapustka młoda z boczkiem i z pomidorami.Pycha.M
  • Kasia-Koziegłowy | 23.04.2020 | 19:25
    Ja uciekam na działkę lub do lasu (jesli akurat mozna). Książka i seriale wieczorem jak najbardziej. Ostatnio Kalifat, Broadchurch i oczywiście The Crown. Na dobre filmy nie mogę trafić...
  • Edi Orlicki | 23.04.2020 | 15:48
    Kochani , dla tych których nie mam w znajomych
    po wielu latach poszukiwan
    wystep naszej Krolowej w koncercie poswieconym Andrzejowi Zausze z 1995 roku
    z prawdziwa przyjemnoscia podaje Wam link
    https://youtu.be/hv2hMhQAQ3U
    sciskam serdecznie Edi
  • Rękaw Biały | 23.04.2020 | 06:38
    Marylu, ja siedze w Ozark, dzisiaj czwarta doba, więc idzie ku końcowi. Mam dobrze, bo ustawiłam sobie rowerek stacjonarny przed telewizorem i jadę. W czasie oglądania łatwiej znieść nudę jazdy. Poza tym piekę chleb bułki i rozdaję, ha, ha. No i pracuje zdalnie, najtrudniej jest z teatrem, ale to też idzie ogarnąć. Dużo chodzę z psem. Dużo i daleko. Mam super warunki. Lasy i bezkresne pola. A że pies ma tylko trzy łapy nie zawsze daje radę. No to ją czasami noszę :)
    Kupiłam młodą kapustę i chcę zrobić jakąś pychotę. Macie sprawdzony przepis?
    A jeszcze jak chodzę to marze o podróżach np. na wyspę Ksiącia Edwarda. Kwarantannę zaczęłam od obejrzenia Ani Z Zielonego Wzgórza. Nigdy nie miałam czasu żeby spokojnie obejrzeć, a lubię. Może kiedyś tam pojadę...
    pozdrówki z lasu - rekaw
  • Darek-Gdynia | 22.04.2020 | 15:28
    Moja kwarantanna wygląda podobnie . Serial, gotowanie , książka , podjadanie , opalanie na balkonie , jakieś hantelki ;)
  • Maryla | 22.04.2020 | 14:18
    Zagłębiam się w serial Homeland,ależ te seriale uzalezniają.chcesz się dowiedzieć,co dalej i siedzisz do nocy.Nosz. I ta trasa kanapa,kuchnia.Co zrobić,żeby nie jeść,ludzieee. No i jeszcze ćwiczenia na macie,na strychu. A wy,jak spędzacie czas? M
  • Rękaw Biały | 22.04.2020 | 12:35
    dzięki Pawełku, z przyjemnością wysłuchałam, ten głos, myślę, że głos Marylki poznałabym w każdych okolicznościch. Podobnie Janis Joplin. Wystarczy jeden dźwięk :) nie do podrobienia, jednostkowa robota Boga.
    Serdeczności z kwitnącego, dzikiego sadu :)
  • Paweł Szwed | 21.04.2020 | 15:23
    W archiwum dzisiejsza rozmowa Marii Szabłowskiej z Marylką w Muzycznej Jedynce.
    Jak miło, że zabrzmiała piosenka "Z sufitu". Kocham ją. Jest piękna, a wcale nie grana w radiu. :)