Dzień przerwy nie został zmarnowany na spanie, bo po co spać, lepiej wstać tak o!... tylko na podróż do Poznania
POZNAŃ - sala ziemi, jeszcze niedawno tam byłem (luty) i nieźle się dałem zapamiętać... pani obok mnie pokazuje mi nagrania z tamtego koncertu i pyta "to pan? ...tak.., WIEDZIAŁAM ŻE SKĄDŚ GO ZNAM" i widzicie jaki ja popjular? :) Nie było wielkiej wody, były wozy - może to nawet i dobrze? Coś za coś, woda jest na każdym koncercie a wozy ostatni raz słyszałem chyba w Szczecinie (również luty tego roku)
Z Poznania od razu do Wrocławia. Okazało się w hotelu że jestem na tyle nieogarnięty że zarezerwowałem hotel zamiast na 18-19 grudnia na 17-18 grudnia i recepcjonistka się patrzyła na mnie jak na debila... nawet nie wiecie jak mi było głupio w tej sytuacji...
WROCŁAW - najlepsza zabawa ze wszystkich 5ciu koncertów. Już myślałem, że się nie rozkręcę a tu proszę, muzyczka zagadała, poderwała mnie jak chciała... i się nie obejrzałem a nastał koniec gdzie cała hala śpiewała na głos "Ja to mam szczęście, że w tym momencie..."

ewik | 19.12.2025 | 02:32
Klaudia Łobodzińska | 14.12.2025 | 21:32